FatumTech Blog: Internet, technologie oraz dygresje.

Media i kilka przemyśleń o katastrofie.

Tragiczny wypadek prezydenckiego samolotu stał się głównym tematem polskich mediów. Większość stacji telewizyjnych zaczerniła loga oraz swoje strony internetowe. Kanały informacyjne koncentrują się na katastrofie. Podobnie postąpiła prasa, co więcej pojawiły się specjalne (płatne i darmowe) wydania poświęcone wydarzeniu. O zmarłych można usłyszeć i przeczytać same superlatywy…

Na okładkach gazet i magazynów dominuje kolor czarny. Z pierwszych stron spoglądają na nas prezydent Lech Kaczyński z małżonką Marią, często otoczeni fotografiami innych ofiar katastrofy. Media, często krytyczne wobec liderów PISu, opisują tragicznie zmarłych w samych superlatywach. Oponenci polityczni ronią łzy odstawiając dotychczasowe waśnie na boczny tor. Rząd Rosji okazuje współczucie, pomoc oraz życzliwość na skalę, której bym się nigdy nie spodziewał. Nastąpił zwrot o 180%, lecz w sumie to zrozumiałe. vMyślę, że żaden oponent polityczny nie życzył rodzinie Kaczyńskich, oraz rodzinom pozostałych tragicznie zmarłych, takiego losu. To zdarzenie niesłychanie złe dla kraju. Środki masowego przekazu ukazują nam to aż do przesady, nieustannie powtarzając nawet najdrobniejsze szczegóły związane z katastrofą i jej konsekwencjami. Na szczęście został zachowany smak, dzięki czemu uczucie straty i zadumy dominuje nad lekką irytacją. W tym całym medialnym zgiełku pozostają małe prywatne tragedie rodzin, nie tylko tych znanych, lecz również pracowników BOR, czy załogi samolotu.

W kraju nastąpiła przemiana, nie tylko w mediach. Jeszcze niedawno modne było krytykowanie prezydenta, dzisiaj modna jest jego obrona. Stwierdzenie, że nie zgadzam się z wieloma elementami polityki prowadzonej przez braci Kaczyńskich i PIS było kiedyś uważane za pobłażliwe, teraz muszę się wdawać w dyskusje, gdyż te same słowa wywołują głębokie oburzenie. Nie wiem, czy jest to spowodowane tym, że obywatele posiadający prawa wyborcze nie posiadają jednocześnie świadomości politycznej i własnych poglądów. Może jest to po prostu wyraz konformizmu z ich strony. Za wszelką cenę bronić dobrego imienia Lecha Kaczyńskiego, choć przecież odmienne poglądy polityczne nie przynoszą mu ujmy. Na tym bazuje demokracja. Na szczęście wśród elit politycznych zapanowały pokój i wyciszenie. Dyskusja w atmosferze pojednania jest zjawiskiem, którego w naszej polityce brakowało. Może to tragiczne wydarzenie pozwoli odszukać nam złoty środek i budować kraj z pominięciem zaściankowych i personalnych sporów. W końcu dążymy do lepszego jutra, choć różnymi drogami.

Pojawiły się pierwsze teorie spiskowe i insynuacje. Na forach internetowych wrze od domysłów o przyczynach i sprawcach katastrofy. Niektóre “specyficzne” gazety również podchwyciły temat. Ten znakomity popis naiwności oraz ignorancji bardzo mnie irytuje. Potrzeba jeszcze kilku dni, aby media mogły oddzielić fakty od plotek oraz przejęzyczeń. Natłok niepotwierdzonych i często zbędnych szczegółów niepotrzebnie komplikuje sprawę. Potrzeba kilku, nawet kilkunastu miesięcy, aby śledczy ustalili przyczyny katastrofy na tyle jednoznacznie, by móc podpisać się pod dokumentem, który opublikują. Nie wnikam w przyczyny tej tragedii i wstrzymam się z oceną do momentu, gdy zostaną podane wiarygodne fakty. Po cichu liczę, że inni również tak postąpią i przestaną się kompromitować.

Całe wydarzenie odbiło się niesłychanym echem na świecie. Żałobę ogłosiły następujące kraje: Gruzja, Rosja, Litwa, Brazylia, Ukraina, Węgry, Słowacja, Czechy oraz Unia Europejska. Ta lista staje się coraz dłuższa. Informacje o katastrofie można przeczytać w prasie na całym świecie. Tragedia o politycznie niesłychanej skali spotkała się z równie niesłychanym odzewem. Społeczność międzynarodowa przypomina sobie o istnieniu Polski, zwykli ludzie zaczynają się identyfikować ze stratą naszego kraju. Dwóch prezydentów, pierwsza dama, wielu znaczących polityków, naczelne dowództwo armii, licznie dygnitarze religijni, funkcjonariusze BOR, piloci, stewardesy, wiele innych znakomitych osób. W ten przykry sposób trafiliśmy na czołówki mediów z całego świata. W Rosji wyemitowano wczoraj, w najlepszym czasie antenowym, film “Katyń” – zadziwiający ukłon medialny. Ciekawy zbiór pierwszych stron gazet można zobaczyć na blogu Kominek.tv. Ze swojej strony mogę też polecić znaleziony w sieci zbiór bezpłatnych wydań specjalnych polskojęzycznej prasy (Rzeczpospolita, Gazeta Wyborcza, Super Express, Fakt, The Times Polska, Metro, Dziennik Gazeta Prawna, Dziennik Łódzki). Resztę z pewnością doczytają Państwo na niezliczonej ilości portali.

Od dawna nie mam aspiracji publicystycznych. Moje opinie mogą być kontrowersyjne i zdaję sobie sprawę z delikatności materii, którą tutaj omówiłem. Mam nadzieję, że w przyszłości nie będę musiał poruszać na blogu tak smutnej tematyki. Liczę również, że to wydarzenie pozostawi w politykach i zwykłych obywatelach ślad trwający dłużej, niż tydzień żałoby narodowej. Czego sobie, Państwu… oraz państwu życzę.

Poleć wpis:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • BlinkList
  • Blip
  • Co-Robie.pl
  • Spis.pl
  • Wykop

Możesz śledzić komentarze tego wpisu przy pomocy kanału RSS 2.0.